Dwa opisy tego samego biura rachunkowego. Pierwszy: „Oferujemy szeroki wachlarz usług księgowych dla firm w całej Polsce”. Drugi: „Prowadzimy księgowość spółek z o.o. i jednoosobowych działalności od 2014 roku, w trzech biurach, z obsługą w języku angielskim”. Gdy klient zapyta asystenta AI o księgowość dla spółki z zagranicznym wspólnikiem, model ma z drugiego zdania co zacytować. Z pierwszego nie ma nic.
Model bierze to, co znajdzie, i nie sprawdza
Asystenci, którzy łączą odpowiedź z wyszukiwaniem, pobierają fragmenty stron i składają z nich wypowiedź. Nie weryfikują, czy dane zdanie jest prawdziwe. Przyjmują je za dobrą monetę, jeśli jest jednoznaczne i zgadza się z innymi źródłami.
Gdy piszesz precyzyjnie, działa to na Twoją korzyść. Gdy piszesz mgliście, do odpowiedzi trafia to, co o Tobie napisał ktoś inny, często z błędem. Dotyczy to też opisów, które nie nazywają usługi: zdanie niepasujące do żadnego pytania klienta model po prostu pomija.
Cztery cechy faktu, który da się zacytować
- Kompletność: zdanie jest zrozumiałe bez czytania reszty strony, więc zamiast „działamy od lat” piszesz, czym się zajmujesz i dla kogo.
- Data bezwzględna: „od 2014 roku”, a nie „od ponad dekady” ani „w zeszłym roku”, bo model nie wie, kiedy tekst powstał, a za rok „zeszły rok” oznacza już co innego.
- Możliwość sprawdzenia: nazwa certyfikatu, lista usług, nazwa narzędzia, liczba zrealizowanych wdrożeń.
- Powtarzalność: ta sama informacja w tej samej formie na stronie, w profilach firmowych i w publikacjach zewnętrznych.
Jak to wygląda w innych branżach
Zasada jest ta sama, zmienia się tylko materiał:
- Sklep z obuwiem zamiast „wysoka jakość wykonania” pisze „skóra licowa, wkładka ze skóry naturalnej, rozmiary od 36 do 47, dostawa w dwa dni robocze”.
- Kancelaria zamiast „kompleksowa obsługa prawna” pisze „sprawy spadkowe i rozwodowe, biura w Warszawie i Łodzi, od 2011 roku”.
- Producent zamiast „nowoczesny park maszynowy” pisze „certyfikat ISO 9001, produkcja w jednej hali, zamówienia od 50 sztuk”.
Za każdym razem zdanie da się wyciąć z kontekstu i wkleić do odpowiedzi na pytanie klienta. To właśnie robi model: wybiera fragmenty, które same się bronią. Przymiotnik bez pokrycia musi się bronić resztą tekstu, a konkretny fakt bronić się nie musi.
Od czego zacząć
Firmy, które zaczynają seo pod ai od przepisywania całej witryny, zwykle zużywają budżet na teksty niczego niezmieniające. Szybsza ścieżka jest odwrotna. Wypisz dwadzieścia pytań, które klienci zadają przed zakupem. Sprawdź, jak odpowiadają na nie asystenci AI. Zapisz, których faktów brakuje, a które są błędne. Dopiero wtedy poprawiaj stronę, zaczynając od tych luk.
Dzięki temu nie piszesz o rzeczach, które model już wie, tylko o tych, o których nie ma pojęcia. Poprawione fakty umieść wysoko i blisko nagłówka. Fragmenty pobierane przez modele są krótkie, więc odpowiedź na pytanie „kim jesteście i czym się zajmujecie” powinna stać w pierwszych zdaniach podstrony, a nie w trzecim akapicie pod grafiką.
Skąd wziąć fakty, gdy nie masz ich pod ręką
- Zapytaj handlowców, jakie pytania słyszą na początku rozmowy.
- Przejrzyj maile od klientów z ostatniego kwartału.
- Sprawdź umowy i certyfikaty, bo tam stoją daty i nazwy.
- Poproś dwóch klientów, żeby własnymi słowami opisali, za co Cię cenią, i porównaj to z tym, co sam piszesz.
Rozbieżność między ich słowami a Twoimi często pokazuje, czego brakuje na stronie. Konkret ma jednak sens tylko wtedy, gdy jest prawdziwy. Dopisanie faktu, którego nie potrafisz udokumentować, wraca jak bumerang: klient sprawdzi liczbę realizacji albo rok założenia, a pierwsza rozbieżność podważy resztę.
—
Artykuł sponsorowany
